x x
x x

Te słowa będą go słono kosztować? Wipler w opałach - każą mu płacić 50 tys. zł?

Takie pytania zadała w swoim artykule Joanna Stanisławska na łamach Fakt.24.pl

Czy Przemysław Wipler będzie miał kłopoty? Straszą go, że za to, co powiedział w trakcie pamiętnego starcia z Adrianem Zandbergiem u Moniki Olejnik, może zapłacić nawet 50 tys. zł kary – napisała Joanna Stanisławska.

Zaczęło się od wpisu na Twitterze. Wipler znów powiedział, że był doradcą podatkowym – donosi autorka. Jeden z doradców podatkowych zakwestionował jego uprawnienia do posługiwania się tym tytułem.

Co za to grozi?

„Osoba nie mająca tytułu doradcy podatkowego, uzyskanego w trybie określonym ustawą o doradztwie podatkowym, nie ma prawa posługiwać się takim tytułem. Może używać tytułu "konsultant podatkowy" lub innego zamiennego. Tytuł zawodowy "doradca podatkowy" jest prawnie chroniony - dowiedzieliśmy się w Biurze Krajowej Izby Doradców Podatkowych. Uzyskaliśmy też informację, że zgodnie z aktualnym stanem listy doradców podatkowych, Przemysław Wipler na niej nie figuruje. W przeszłości też nigdy nie był na nią wpisany” – poinformowała autorka w artykule.

Ustawa o doradztwie podatkowym stanowi: "Kto, nie będąc uprawniony, wykonuje czynności doradztwa podatkowego, podlega grzywnie do 50 tys. zł”.

Czy Wipler ma prawo posługiwać się tytułem doradcy podatkowego?

Więcej:
http://www.fakt.pl/politycy/ta-sciema-bedzie-go-kosztowac-50-tys-zl-,artykuly,585795.html

Wiesława Moczydłowska, Rzecznik Prasowy Krajowej Rady Doradców Podatkowych

Kontakt

tel.: (22 578-50-00)
KIDP (centrala)

ul. Bitwy Warszawskiej 1920 r. nr 3/310
02-362 Warszawa
e-mail: biuro@kidp.pl

tel.: (22) 578-50-00,01,02
fax: (22) 578-50-09

x x x
x